Cóż można robić w deszczowy, listopadowy poniedziałek, gdy każda część ciała sprzeciwia się wstaniu z łóżka o godzinie 5:20?
Sądzę, że to odpowiedni dzień, aby wyłączyć budzik i pójść dalej spać, a po przebudzeniu się kilka godzin później wysprzątać mieszkanie i przy ulubionej kawie zasiąść do napisania pierwszego posta na bloga :)
Nie oszukujmy się, każdy czasem ma lenia, a i ja do tych aktywniejszych też nie należę. Maturka tuż tuż, a ja szczerze się przyznaję, coraz częściej pozwalam sobie na leniuchowanie w domu. Ale przecież nikt nie powiedział, że odpuszczenie sobie szkoły raz, czy dwa, ewentualnie trzy razy w tygodniu to coś złego :D Oczywiście, pod warunkiem, że w danym dniu umyślnie nie opuszczamy sprawdzianu, testu, kartkówki czy zaliczenia. Co innego gdy zwyczajnie wypadnie nam to z głowy...
Bez żartów, szkoła jest ważna, a ja opuszczam tylko te dni, w których wiem, że mogę sobie na to pozwolić. Żeby nie było, że namawiam kogoś do opuszczania się w nauce! Logiczne jest dla mnie to, że w takie dni nie mogę godzinami siedzieć bezczynnie. Nie lubię przesadnego lenistwa. Coś kosztem czegoś - gdy zostaję w domu sprzątam, odkurzam, myję naczynia, robię pranie, obiad. Lubię to! I tak za każdym razem, bo pamiętajcie, że otoczenie kształtuje człowieka.
A więc koniec tego jakże przyjemnego siedzenia z laptopem, biorę się za porządki i zapraszam was do zaglądania tu co jakiś czas. Postaram się tworzyć na tyle ciekawe posty, abyście z chęcią wchodziły na mojego bloga :) W komentarzach możecie pisać przeróżne pytania, propozycje, a ja postaram się spełnić wasze oczekiwania :)
A więc koniec tego jakże przyjemnego siedzenia z laptopem, biorę się za porządki i zapraszam was do zaglądania tu co jakiś czas. Postaram się tworzyć na tyle ciekawe posty, abyście z chęcią wchodziły na mojego bloga :) W komentarzach możecie pisać przeróżne pytania, propozycje, a ja postaram się spełnić wasze oczekiwania :)


